Płonące auta i pozew zbiorowy przeciwko BMW Group Polska

data publikacji: 03.04.2019

Płonące auta i pozew zbiorowy przeciwko BMW Group Polska

Postępowania grupowe są wytaczane z reguły przeciwko wielkim koncernom. Już niedługo tak też może się stać w przypadku BMW Group Polska. Sprawa dotyczy wadliwych aut, które w każdej chwili mogą stanąć w płomieniach. Problem jednak w tym, że BWM niezbyt chętnie rozmawia o całej sytuacji i niekoniecznie pali się do naprawy zepsutych samochodów.

Uszkodzone BMW

Tak naprawdę skala problemu jest bardzo duża – na całym świecie mamy bowiem blisko 1,6 mln uszkodzonych pojazdów w BMW. W naszym kraju sprzedano ok. 19 tys. zepsutych pojazdów. 

Ze względu na usterkę modułu EGR (chłodnicy zaworu recyrkulacji spalin) kierowcy mogą w każdej chwili spodziewać się zapalenia samochodu. W całej Europie doszło już do wielu zdarzeń, w których uszkodzone samochody BWM samoczynnie stanęły w płomieniach (dotyczy to także kilku przypadków w Polsce). 

BMW nie zgłasza problemu

Tak naprawdę samozapalające się samochody nie stanowiłyby aż takiego problemu, gdyby koncern zdecydował się naprawić usterkę w ramach gwarancji producenta. Ostatecznie wina za wadę leży bowiem po stronie BMW, a nie po stronie kierowców.

Koncern nie chce jednak nagłaśniać sprawy, niestety ma to swoje negatywne skutki dla konsumentów, którzy zakupili wadliwe modele aut. 

Co więcej, BMW Group Polska nie poinformowała Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów o konieczności modernizacji niektórych pojazdów oraz darmowych naprawach. Wielu kierowców do dziś nie wie, że jeżdżą samochodami, które w każdej chwili mogą stanąć w płomieniach. Ostatnia tego rodzaju sytuacja miała miejsce w lutym b.r. na autostradzie A4 (węzeł Rzeszów-Wschód). 

Pomimo powiększającej się liczby przypadków płonących aut BMW na polskich drogach, koncern nie zgłosił faktu konieczności naprawy usterki do polskiego UOKiKu (co już stanowi poważne naruszenie obowiązujących przepisów). Co ciekawe, inne firmy samochodowe realizowały ten obowiązek niezwłocznie po tym, jak wykryły tego rodzaju usterki w swoich pojazdach. Zrobił tak m.in. Chrysler, Dodge, Jeep, Opel, Mazda, Kia, Ford oraz Hyundai. Milczenie BMW Group Poland w tej sprawie pozostaje tajemnicą. 

Koncern nie chce naprawiać wad

Brak nagłośnienia problemu i niepoinformowanie swoich klientów o tak poważnej usterce to jedno, drugie to niechęć do naprawy. Jak się okazuje, w wielu przypadkach BWM co prawda odbiera od kierowców uszkodzone samochody i poddaje je okresowej kontroli, problem jednak w tym, że nie naprawia usterki powodującej samozapłon pojazdów. 

Dlaczego tak się dzieje? Powodem jest najczęściej brak części modułu EGR – serwis więc jej nie wymienia, o czym jednak nie informuje nawet swoich klientów. Kierowca nie wie nawet, że z powrotem otrzymuje samochód, który może mu się zapalić już na następnym zakręcie. 

Ubezpieczyciele nie chcą wypłacać odszkodowań

Kolejnym problemem w całej tej sytuacji są odmowy wypłaty ubezpieczeń z polis AC. Jeśli dojdzie już do samozapłonu, uszkodzenia pojazdu są na tyle poważne, że z reguły nie nadaje się on już do jakiegokolwiek użytku. Myli się jednak ten, kto sądzi, że ubezpieczyciele pokrywają straty niewinnych kierowców.

Zdecydowana większość polis AC zawiera bowiem w swej treści klauzule, które pozwalają na odmowę wypłacenia odszkodowania, jeśli szkoda powstała na skutek wad fabrycznych pojazdu. A tak właśnie jest w przypadku aut BMW. Regularne badania techniczne samochodu również są przeszkodą do uzyskania pieniędzy – ostatecznie serwis ma obowiązek naprawy uszkodzonej części, jeśli więc tego nie robi, winą obarcza się kierowcę (który na domiar złego nie wie nawet, że wadliwa część nie została wcale wymieniona).

Kierowcy szykują pozew zbiorowy przeciwko BMW

Nieprofesjonalne podejście do sprawy ze strony BMW Group Polska przelało czarę goryczy i skłoniło właścicieli polskich aut tego koncernu do przygotowania pozwu zbiorowego.

Zarzuty są jednoznaczne – brak informacji o poważnej usterce powodującej samozapłon aut, brak informacji o konieczności wymiany wadliwego elementu samochodu, brak naprawy usterki (nawet, gdy została ona wykryta podczas badania technicznego, a także przeszkodzenie w otrzymaniu odszkodowania z polisy AC, jeśli dojdzie już do uszkodzenia pojazdu. 

W obecnej chwili kierowcy wadliwych samochodów BMW, sprzedawanych w naszym kraju z rocznika 2016, zbierają jak największą liczbę osób, które zdecydują się na założenie sprawy grupowej. Ze względu na dużą liczbę uszkodzonych aut (blisko 19 tys. sztuk) zebranie odpowiedniej grupy nie wydaje się być problematyczne.

Czego można żądać od BMW?

Tak naprawdę postępowanie grupowe obejmuje roszczenia finansowe względem pozwanego. W omawianej sytuacji kierowcy mogą więc domagać się zapłaty wysokich kwot odszkodowawczych, które będą uwzględniały nie tylko wartość uszkodzonego samochodu, ale także wysokość niewypłaconego odszkodowania z polisy AC, koszty naprawy pojazdu, a w niektórych przypadkach także kwoty stanowiące rekompensatę za uszkodzone zdrowie.

Do pozwu grupowego będą mogli dołączyć także ci, którzy czują się poszkodowani przez serwisy BMW w Polsce. Jeśli samochód został oddany do naprawy, a mimo tego wadliwa część nie została wymieniona na nową, to można starać się o odszkodowanie z tego tytułu. Zatajenie informacji o wadzie ze strony serwisu również będzie pomocne dla kierowców, jeśli sprawa trafi już do właściwego sądu.

Szacunkowo, wartość dochodzonych roszczeń od BMW Group Polska może być naprawdę ogromna. Wpływ na to ma m.in. znana marka tych oraz wysokie wartości tych pojazdów. Biorąc pod uwagę nietrudne do udowodnienia przewinienia tej firmy, szansa na powodzenie całego postępowania grupowego jest naprawdę wysoka.

Co należy zrobić, aby rozpocząć postępowanie grupowe?

Złożenie pozwu zbiorowego przeciwko BMW Group Polska jest z pewnością niezbędnym elementem do tego, aby wszcząć postepowanie grupowe. Najpierw trzeba jednak takie pismo przygotować, a wcześniej zebrać odpowiednią liczbę zainteresowanych wszczęciem takiej sprawy (minimum 10 osób). 

Ważne jest także posiadanie adwokata lub radcy prawnego, który będzie reprezentował utworzoną grupę przed sądem. Równie istotne jest sprecyzowanie zarzutów stawianych przeciwko BMW i określenie konkretnych żądań finansowych. Dopiero po spełnieniu tych wszystkich warunków można pomyśleć o postępowaniu grupowym. 

W sprawie przeciwko BMW Group Polska wydaje się jednak, że spełnienie tych przesłanek nie będzie problemem i wkrótce będziemy świadkami dużego procesu przeciwko jednemu z większych koncernów samochodowych na świecie. 

---

Rafał Rodzeń

 

 

 


 

 

 


Partnerzy