Szansa na odszkodowania od producentów ciężarówek

data publikacji: 11.08.2016

Kilka tygodni temu Komisja Europejska nałożyła rekordową karę na czołowych europejskich producentów ciężarówek za zmowę cenową trwającą kilkanaście lat. Decyzja Komisji daje polskim przewoźnikom możliwość dochodzenia odszkodowania za zawyżone ceny pojazdów.

Europejska zmowa cenowa

oświadczeniu z dnia 19 lipca 2016 r. Komisja potwierdziła fakt ukarania karą w kwocie 2.926.499.000 EUR czterech znaczących producentów ciężarówek: Volvo/Renault, Daimler, Iveco i DAF. Powodem kary była trwająca od 1997 do 2011 r. zmowa cenowa, w której uczestniczył również koncern MAN. Ten ostatni nie został jednak ukarany, gdyż to on zawiadomił Komisję o istnieniu kartelu. Ponieważ wymienione powyżej firmy również przyznały się do udziału w nielegalnym porozumieniu, kary wobec nich zostały i tak znacząco zredukowane. Według Komisji w zmowie brała udział również Scania, jednakże ta w przeciwieństwie do pozostałych uczestników nie przyznała się do winy i w stosunku do niej jest prowadzone regularne postępowanie.

Czego dotyczyło porozumienie? Producenci ustalali ceny fabryczne na średnie (od 6 do 16 t) i ciężkie (powyżej 16 t) ciężarówki, daty wprowadzania technologii obniżających emisję zmierzających do spełnienia norm od EURO 3 do EURO 6, a także zasady przerzucania na kupujących kosztów tych technologii. Porozumienie zawarto w 1997 r. i pewnie trwałoby w najlepsze, gdyby nie niespodziewana kontrola Komisji w dniu 18 stycznia 2011 r. w siedzibach firm podejrzanych o zmowę. Wiedząc, co się święci, producenci od tego momentu zaprzestali wykonywania porozumienia.

Postępowanie wyjaśniające Komisji zakończyło się postawieniem zarzutów w dniu 20 listopada 2014 r., które ostatecznie znalazły potwierdzenie w wydanej ostatnio decyzji. Sama decyzja nie jest jednak jeszcze dostępna, gdyż trwają pracę nad ustaleniem takiej jej treści, która nie będzie zawierać informacji niejawnych i tajemnic przedsiębiorstw biorących udział w zmowie. Nie podano jeszcze terminu, w którym decyzja zostanie opublikowana.

Co to oznacza dla przewoźników?

W samym komunikacie Komisji wskazano, że nałożenie kary na producentów otwiera poszkodowanym podmiotom drogę do dochodzenia odszkodowań, a zapłacone kary nie mogą umniejszać kwot należnym pokrzywdzonym zmową cenową. Co istotne zgodnie z orzecznictwem Trybunału Sprawiedliwości UE, a także art. 16 ust. 1 rozporządzenia Rady (WE) nr 1/2003 z dnia 16 grudnia 2002 r. w sprawie wprowadzenia w życie reguł konkurencji ustanowionych w art. 81 i 82 Traktatu decyzja Komisji stwierdzająca naruszenie wspólnotowego prawa konkurencji jest wiążąca dla wszystkich sądów rozpatrujących sprawy dotyczące skutków tego naruszenia.Oznacza to, że poszkodowany nie musi udowadniać, że naruszenie miało miejsce, a wyłącznie powstałą w jego majątku szkodę.

Co jest podstawą do dochodzenia roszczeń od producentów? Przede wszystkim zwrócić należy uwagę, iż zmowy cenowe stanowią wprost naruszenie traktatów europejskich – art. 81 i 82 Traktatu ustanawiającego Wspólnotę Europejską i będących ich odpowiednikami art. 101 i 102 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej. W orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości UE m.in. w wyroku z dnia 20 września 2011 r. C-453/99 podkreśla się, iż poszkodowanym przysługuje prawo do domagania się odszkodowania za naruszenie w/w przepisów, gdyż w przeciwnym razie byłyby one mało skuteczne. Z tego względu prawa krajowe powinny przewidywać możliwość skutecznego dochodzenia roszczeń od podmiotów naruszających wspólnotowe prawo konkurencji.

Jak to wygląda w tym konkretnym przypadku? W pierwszym rzędzie konieczne jest ustalenie prawa właściwego do dochodzenia roszczeń przez polskich przewoźników. Należy w tym względzie odwołać się do dwóch aktów prawnych: ustawy z dnia 12 listopada 1965 r. – Prawo prywatne międzynarodowe w odniesieniu do naruszających Traktatu mających miejsce przed dniem 11 stycznia 2009 r. irozporządzenia (WE) nr 864/2007 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 11 lipca 2007 r. dotyczącego prawa właściwego dla zobowiązań pozaumownych (Rzym II) w odniesieniu do naruszeń mających miejsce do 11 stycznia 2009 r.

Nie ulega wątpliwości, iż dopuszczanie się naruszeń Traktatu stanowi czyn niedozwolony. Zgodnie z art. 31 § 1 polskiego prawa prywatnego międzynarodowego zobowiązania nie wynikające z czynności prawnej podlegają prawu państwa, w którym nastąpiło zdarzenie będące źródłem zobowiązania. Należałoby więc ustalić, gdzie fizycznie dopuszczono się naruszenia Traktatu w postaci zawarcia jednego z porozumień czy wypełniania jego warunków. W praktyce jednak ustalenie takie miejsca będzie z reguły niemożliwe, zwłaszcza że porozumienia i decyzje mogą być podejmowane zdalnie pomiędzy kilkoma krajami. Z tego względu właściwe wydaje się odwołanie do art. 7 p.p.m. stanowiącego, że jeśli nie można ustalić okoliczności, od których zależy właściwość określonego prawa obcego, stosuje się prawo polskie.

W przypadku naruszeń mających miejsce począwszy od 11 stycznia 2009 r. nie ma już żadnych wątpliwości. Tego dnia weszło w życie rozporządzenie Rzym II, a które w myśl art. 31 ma zastosowanie tylko do zdarzeń powołujących szkodę, które wydarzyły się po jego wejściu w życie. Przepis art. 6 ust. 3 lit. a rozporządzenia wskazuje zaś jednoznacznie, że prawem właściwym dla zobowiązań pozaumownych wynikających z ograniczenia konkurencji jest prawo państwa, na którego rynku praktyki te wywołują skutek. Skoro zaś porozumienie producentów ciężarówek wywołało skutek na rynku polskim, właściwe dla dochodzenia roszczeń z powodu tych skutków będzie prawo polskie.

Kto może dochodzić odszkodowania?

Skoro już ustaliliśmy, że z dużym prawdopodobieństwem do całości roszczeń wobec uczestników zmowy zastosowanie będzie miało prawo polskie, warto określić, komu przysługuje prawo do żądania odszkodowania.

Art. 415 k.c. stanowiący podstawę odpowiedzialności deliktowej nie zawiera żadnych ograniczeń podmiotowych i nie określa kręgu osób uprawnionych do dochodzenia roszczeń wobec sprawcy czynu niedozwolonego. W praktyce zatem może być to każdy, kto wskutek deliktu poniósł szkodę.

Kogo będzie można zaliczyć do tej kategorii w omawianej sprawie? W praktyce każdego, kto wszedł w posiadanie pojazdów, w odniesieniu do których zawarto zmowę cenową. Z pewnością nie można kręgu uprawnionych do odszkodowania ograniczyć tylko do bardzo nielicznych podmiotów zawierających umowy sprzedaży bezpośrednio z producentami. Cena ustalona przez producenta wpływa bowiem na cenę sprzedaży na wszystkich późniejszych etapach. Od niej zależy zatem zarówno cena u dealera danego producenta jak i u pośrednika kupującego pojazdy różnych marek. Co więcej za poszkodowanego można uznać również nabywcę pojazdu używanego, skoro cena tego pojazdu też uzależniona jest w dużym stopniu od pierwotnej ceny zapłaconej przez pierwszego użytkownika.

Warto zarazem podkreślić, że uprawnieni do odszkodowania są nie tylko nabywcy ciężarówek, ale również podmioty, które zawarły umowy leasingu takich pojazdów. Cechą charakterystyczną umowy leasingu jest bowiem to, że suma rat leasingu nie może być niższa od ceny przedmiotu leasingu uiszczanej przez leasingodawcę. Tym samym cena, po jakiej leasingodawca nabywa przedmiot leasingu, ma wpływ na wysokość rat leasingu. Jeśli więc cena ta była zawyżona, leasingobiorca ma prawo domagać się naprawienia szkody, którą poniósł wskutek zwiększonych kosztów leasingu.

Za jaki okres należy się odszkodowanie?

Zmowa trwała od 1997 do 2011 r., ale odpowiedź na pytanie, za jaki okres poszkodowany będzie mógł domagać się odszkodowania, niestety wcale nie jest prosta. Problemem, który może stanąć na drodze skutecznemu dochodzeniu roszczeń, jest bowiem przedawnienie.

Zgodnie z art. 4421 § 1 k.c. roszczenie o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym ulega przedawnieniu z upływem lat trzech od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i osobie obowiązanej do jej naprawieniaJednakże termin ten nie może być dłuższy niż dziesięć lat od dnia, w którym nastąpiło zdarzenie wywołujące szkodę.

Po lekturze tego przepisu może zrodzić się wrażenie, że wszystkie roszczenia są przedawnione, skoro porozumienie zawarto w 1997 r. lub też że można domagać się odszkodowania tylko w odniesieniu do pojazdów nabytych czy wyleasingowanych począwszy od sierpnia 2006 r. Uważam jednak, że taki wniosek byłby zbyt daleko idący.

Po pierwsze w opisywanej sprawie mieliśmy do czynienia z czynem o charakterze ciągłym, co oznacza, że samo realizowanie porozumienia i sprzedaż po ustalonych cenach były czynami niedozwolonymi, więc przedawnienie powinno być liczone w odniesieniu do każdej z transakcji z osobna.

Po drugie biorąc pod uwagę charakter czynu, którego się dopuścili producenci, w szczególności fakt, że zmowa była długotrwała, a jej istnienie zostało potwierdzone dopiero po prawie 20 latach od jej zaistnienia, można w mojej ocenie podnosić argument, żeskorzystanie przez producentów z zarzutu przedawnienia roszczeń w takiej sprawie stanowiłoby nadużycie prawa i nie wywołuje skutków prawnych zgodnie z art. 5 k.c.

Po trzecie wreszcie w orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej wskazuje się, że jakkolwiek przedawnienie roszczeń z tytułu naruszenia przepisów Traktatu dotyczących konkurencji jest regulowane w prawie krajowym, to jednak sąd rozpoznający sprawę zobowiązany jest do oceny, czy regulacja ta nie czyni niemożliwym lub nadmiernie utrudnionym prawa do żądania naprawienia poniesionej szkody.

Przyjęcie literalnej wykładni art. 4421 k.c. prowadziłoby zaś do pozbawienia w praktyce prawa do odszkodowania podmiotów, które poniosły szkodę w latach 1997-2006, gdyż nie miały one żadnych szans na sformułowanie swoich roszczeń zanim nie uległy one przedawnieniu.

Z powyższych względów jestem zdania, że istnieje szansa na odszkodowanie  nie tylko za pojazdy nabyte w ostatnich latach, ale również w okresie wcześniejszym.

Czas to pieniądz

Ponieważ nie ma gwarancji, że sąd podzieli moje poglądy na przedawnienie roszczeń, w przypadku wielu przewoźników konieczne są szybkie działania. Zarówno podmioty, które nabyły pojazdy przed 2006 r., jak i te, które nabyły w ostatnich 5 miesiącach 2006 r., powinny jak najszybciej doprowadzić do przerwania biegu przedawnienia. Ci pierwsi, gdyż ewentualne powoływanie się później na zarzut nadużycia prawa możliwe jest tylko, jeśli poszkodowany sam niezwłocznie podejmie działania zmierzające do wyegzekwowania swojego roszczenia. Ci drudzy z uwagi na fakt, że z każdym tygodniem może się przedawnić kolejna część ich roszczeń.

Niestety dopóki nie zostanie ujawniona treść decyzji Komisji – a nie wiadomo kiedy to nastąpi – złożenie pozwu przeciwko producentom jest niezwykle utrudnione, jeśli nie niemożliwe. Bez ustalenia treści porozumień uczestników zmowy trudno będzie określić wysokość szkody, co naraża poszkodowanego na co najmniej częściową przegraną i konieczność ponoszenia kosztów.

Autor: Paweł Judek
Źródło: www.transportoweprawo.pl

 

 


Partnerzy