Dreamliner - wygrany pozew Polaków

data publikacji: 10.07.2014

 Z uwagą śledzimy nie tylko bieżące wydarzenia z życia społecznego, rodzące podstawę do wnoszenia powództw zbiorowych, ale również trwające postępowania o takim charakterze.

Dziś na łamach portalu WspólnyPozew, chcemy opisać sytuację klientów Polskich Linii Lotniczych LOT, którzy postanowili dociekać swojej ochrony prawnej w związku z niewywiązaniem się przewoźnika z zobowiązania do terminowego zorganizowania przelotu transatlantyckiego. Chodzi mianowicie o 66 klientów, którzy na początku bieżącego roku mieli polecieć na Dominikanę. Do wyprawy wprawdzie doszło, jednak rejs odbył się ze znacznym opóźnieniem. Niezadowoleni klienci postanowili uzyskać korzystne dla nich rozstrzygnięcie sądowe, przesądzające o zasadności wypłacenia odszkodowania.

Wspomniane odszkodowanie miałoby wynosić około 2,5 tysiąca złotych na osobę, co, jak potwierdzają osoby zorientowane w cenach usług lotniczych, odpowiada cenie tańszych biletów "za ocean". W każdym razie świadczenie to miałoby być również swoistą rekompensatą za niewywiązanie się przewoźnika z obietnicy rzetelnego wykonania swojej usługi. Niemniej istotne jest też samo odczucie pokrzywdzenia po stronie osób, które przecież zapłaciły wymaganą stawkę i oczekiwały podobnego profesjonalizmu po stronie PLL "Lot".

Póki co można mówić o bardzo pozytywnym dla zainteresowanych rozstrzygnięciu sprawy, jako iż, w ramach pierwszej instancji sądowej, Sąd Rejonowy dla m.st. Warszawy wydał nakaz zapłaty, według którego polski przewoźnik zobowiązany jest do przedmiotowej zapłaty. Można zatem mówić o sukcesie pasażerów i reprezentujących ich prawników. Nie jest to jednak definitywny koniec sądowej batalii - pozwanemu przysługuje bowiem środek odwoławczy.

Cała sprawa ma bardzo ciekawy wydźwięk. Chodzi nie tylko bowiem o symboliczną wręcz wygraną klientów, którzy, reprezentowani przez kompetentnych prawników, byli w stanie wykazać zbieżność ich przypadku ze znanymi międzynarodowymi kazusami przewoźników Air France oraz Condor Flugdienst, ale również o fakt, że pomyślne dla pasażerów rozstrzygnięcie sprawy będzie pomocne w umacnianiu dbałości o interes konsumenta na tym i innych rynkach usług. Ostatecznie bowiem, świadomy przysługujących mu racji konsument, coraz częściej będzie sięgał po instrument w postaci powództwa lub, w połączeniu z innymi niezadowolonymi - pozwu zbiorowego, dzięki któremu będzie się starał o uzyskanie korzystnego rozstrzygnięcia na sali sądowej. Duże firmy, dbające o dobro marki, nie będą ryzykowały wieloletnich sporów, które niekorzystnie mogą odbić się na ich wizerunku. Ostatecznie zatem drobny z pozoru przypadek może być korzystny dla wielu innych osób, chociażby sporadycznie korzystających z przewozów lotniczych.

Należy jednocześnie zauważyć, że w przedmiotowej sprawie pomocne było wypracowanie swoistej linii orzeczniczej Sądu Najwyższego, z orzeczenia którego wynikało, iż jest w ogóle możliwe domaganie się odszkodowania w opisanym powyżej przypadku. Dzięki temu odpadała właściwie pierwsza, zasadnicza wątpliwość, w zakresie możliwości prowadzenia postępowania na gruncie tego stanu faktycznego. Przykład ten pokazuje, jak wiele różnych źródeł prawa (orzeczenia Sądu Najwyższego, zapisy ustawowe, regulacje umowne, a także rozporządzenia unijne i przykłady orzecznictwa sądów zagranicznych) może mieć ostatecznie wpływ na wynik rozstrzygnięcia sądu - i jakie znaczenie ma budowanie świadomości prawnej.

W opisywanej sprawie "górą" są na razie pasażerowie, ale trudno jednoznacznie przesądzić, jak cała sprawa się skończy i ile jeszcze potrwa. Będziemy mieć ją na uwadze i śledzić poczynania stron procesowych, wychodząc z założenia, że rzetelne informowanie o przebiegu postępowań dotyczących całych grup osób, niezależnie od tego, czy są one prowadzone jako wiele poszczególnych spraw, czy toczą się po myśli ustawy o dochodzeniu roszczeń w postępowaniu grupowym, jest określoną wartością dla wszystkich Czytelników.

Opisana sprawa PLL "LOT" pokazuje, jaką rosnącą siłą jest świadomy konsument. Rozsądne podejście do oczekiwań wobec przewoźnika poskutkowało tym, że na gruncie spraw konsumenckich pojawił się nowy, ciekawy przypadek z wyraźną szansą na ostatecznych sukces. I to przede wszystkim powinno nas cieszyć.

Jedną z możliwych ścieżek argumentacyjnych pełnomocników Polskich Linii Lotniczych "LOT" może być fakt, iż do nieterminowego przewozu doszło na skutek dbałości o prawidłowy stan technikaliów. Jako, że na przewoźniku ciąży obowiązek bezpiecznego zagwarantowania przewozu, może dojść w tej sytuacji do swoistego "ważenia wartości", która spowoduje, że sąd może być skłonny do odstąpienia od uznanych racji powodów, wykazanych w nakazie zapłaty. Są to jednak tylko wstępne przypuszczenia, a o ostatecznym rozstrzygnięciu tej, póki co - połowicznie, zakończonej sprawy, dowiemy się zapewne w niedalekiej przyszłości.


Partnerzy