Niebezpieczna trasa A1

data publikacji: 08.03.2012

Na feralnym 19 kilometrze i 300 metrze autostrady A1 na trasie Bełk-Świerklany z drogi wypadło już kilkanaście samochodów. Pod koniec października wykonano prace, mające poprawić bezpieczeństwo. Teraz do Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad zaczyna zgłaszać się coraz więcej kierowców po odszkodowania za rozbite samochody. Władze GDDKiA nie zaprzeczają już jednoznacznie, że odszkodowań nie będzie.

Kilka miesięcy temu pisaliśmy, że do GDDKiA zgłosił się pierwszy kierowca, który domaga się odszkodowania w wysokości kilkunastu tysięcy złotych. Wtedy rzecznik GDDKiA, Dorota Marzyńska-Kotas stanowczo zaprzeczała, że istnieje szansa na wypłatę jakichkolwiek odszkodowań. - Autostrada została wykonana zgodnie z dokumentacją techniczną i obowiązującymi wytycznymi w zakresie projektowania oraz zatwierdzonym projektem organizacji ruchu – mówiła nam rzeczniczka.

Okazuje się jednak, że stanowisko GDDKiA w tej sprawie powoli łagodnieje. Czy to dlatego, że z podobnymi roszczeniami zgłaszają się kolejni kierowcy? - Do chwili obecnej zgłosiło się do nas czterech kierowców. Każdą z tych spraw przekazujemy do naszego ubezpieczyciela, który będzie te zgłoszenia weryfikował – mówi Marek Prusak z GDDKiA i dodaje. - My mamy swoje stanowisko w tej sprawie, ale chcemy, żeby to ubezpieczyciel rozważył każdą z tych spraw. Będzie badany materiał dowodowy, stanowisko policji – dodaje Marek Prusak. Koronnym argumentem poszkodowanych może być fakt, że nie wszyscy kierowcy, którzy mieli wypadek na tym odcinku zostali ukarani policyjnymi mandatami, a więc nie zostali uznani za winnych zdarzenia drogowego.

Na 19 kilometrze niebezpiecznie robiło się podczas ulewnych deszczy. Dochodziło wtedy do spowolnienia odpływu wody z nawierzchni, powodujące tzw. aquaplaning, czyli utratę przyczepności opony. Pod koniec października ubiegłego roku wykonane zostały prace, które miały poprawić bezpieczeństwo na tym odcinku. Od tamtego czasu w tym miejscu nie doszło do żadnego wypadku. Na razie nie wiadomo, czy kilkunastu kierowców, którzy rozbili tam samochody, zdecyduje się złożyć pozew zbiorowy.

tuzory.pl


Partnerzy