Frankowicze będą walczyć z kolejnym bankiem

data publikacji: 14.06.2017

 

Frankowicze będą walczyć z kolejnym bankiem

Postępowania w sprawie roszczeń grupowych z reguły nie należą do zbyt szybkich. Wpływ na taki stan rzeczy ma przede wszystkim liczebność grupy, która decyduje się wystąpić z pozwem, a także zebrane dowody – im więcej ich jest, tym więcej czasu potrzebuje sąd, aby dokładnie je zbadać. Sprawy tego rodzaju bardzo często dotykają banków i niezadowolonych klientów – tak też jest i tym razem. Kolejni frankowicze postanowili walczyć o swoje pieniądze z bankiem BZ WBK.

Naprawdę duża grupa  

Przypomnijmy, że postępowanie grupowe może być zainicjowane przez co najmniej 10 osób. W sprawie przeciwko BZ WBK, a dokładniej dawnemu Kredyt Bankowi, było ich znacznie więcej, bo aż 598. Zebranie tak licznej grupy, przygotowanie odpowiedniego pozwu wraz z właściwymi dowodami trwało kilka miesięcy – sprawa trafiła jednak na wokandę sądową (pozew wpłynął do Sądu Okręgowego we Wrocławiu dokładnie 9 czerwca b.r.).

Czego żądają niezadowoleni klienci? Zwrotu aż 32 milionów złotych. Co ciekawe, wśród nich są nie tylko obecni klienci Banku Zachodniego, lecz także i Kredyt Banku, który w 2012 r. został włączony w struktury BZ WBK. Dla postępowania w sprawie roszczeń grupowych nie ma to jednak większego znaczenia. 

Wsparcie Rzecznika

Zarzuty, które usłyszał BZ WBK są dosyć poważne – bank miał bowiem stosować niedozwolone postanowienia umowne, które w efekcie doprowadziły do powstania nadużyć finansowych względem sporej części frankowiczów. Jak było już wcześniej wspominane, żądana w pozwie zbiorowym kwota opiewa na niebagatelną sumę 32,3 milionów złotych. Trzeba jednak przy tym zaznaczyć, że suma kredytów zaciągniętych przez występujące w sprawie osoby była znacznie większe – wynosiła bowiem ponad 131 milionów złotych. 

Pozew grupowy przygotowała kancelaria „Drzewiecki, Tomaszek i Wspólnicy” sp.k. z siedzibą w Warszawie we współpracy z Miejskim Rzecznikiem Konsumentów w Mieście Stołecznym Warszawa. Rzecznik po przeanalizowaniu kompletu dokumentów, zawierających umowy kredytowe z niedozwolonymi klauzulami, zdecydował się poprzeć frankwoiczów. Z pewnością będzie to mocny argument dla sądu, aby dać wiarę roszczeniom wskazanym w pozwie, choć dla banku jest to jednak zła wiadomość. 

Pozew

Na czym opiera się pozew? Zgodnie z informacjami podanymi na oficjalnej stronie internetowej pełnomocników grupy, opiera się on „na twierdzeniu, że postanowienia umów (red. kredytowych we frankach) określające zasady przeliczania salda zadłużenia oraz rat spłaty na CHF są niedozwolone co w rezultacie spowodowało, iż Bank na podstawie tych postanowień zawyżał salda zadłużenia oraz wysokość rat spłaty. W konsekwencji, pozew obejmuje żądanie ustalenia przez Sąd, że Bank zobowiązany jest do zwrotu na rzecz kredytobiorców nadpłat wynikających ze stosowania przez Bank niedozwolonych postanowień dotyczących przeliczania salda zadłużenia i rat spłaty według kursu CHF. W umowach kredytowych stosowanych przez Bank, które przeanalizowała Kancelaria DT, przewidziano bowiem, że salda zadłużenia oraz raty spłaty kredytu przeliczane są według kursu CHF określonego w tabeli kursów walut obcych obowiązującej w Banku. Umowy kredytowe Banku nie określają zarazem sposobu ustalania kursu waluty obcej, co oznacza, że Bank ustalał ów kurs w sposób dowolny, w tym również w zakresie wysokości spreadu walutowego. W konsekwencji w pozwie wskazuje się, że postanowienia umów odnoszące się do CHF – jako nieuczciwe – nie wiązały kredytobiorców od chwili zawarcia umów, a zarazem niedopuszczalne jest zastąpienie niedozwolonych postanowień kursowych jakimkolwiek innym kursem waluty obcej. W pozwie wskazuje się również, że bank, stosując opisane postanowienia kursowe do obliczania kwoty zadłużenia oraz rat spłaty, zawyżał raty spłaty pobierane od kredytobiorców”.

Zaspałeś? Nic straconego

Jeśli po przeczytaniu tego artykułu przypomni Ci się, że również zaciągałeś kredyt we frankach szwajcarskich w BZ WBK (lub dawnym Kredyt Banku), a mimo tego nie przystąpiłeś do rozpoczynającego się postępowania – nic straconego. Zgodnie z informacją podaną na stronie kancelarii zajmującej się tą sprawą, osoby, które dotąd nie przystąpiły do pozwu, a są zainteresowane udziałem, mogą nadal przesyłać zgłoszenia w celu dołączenia do postępowania w późniejszym terminie – szczegóły odnajdziesz na oficjalnej stronie kancelarii pod adresem http://pozewgrupowybzwbk.dt.com.pl/ 

Warto podkreślić, że zaciągnięcie kredytu we frankach w BZ WBK (lub dawnym Kredyt Banku) najprawdopodobniej oznacza, że także i Ty padłeś ofiarą niedozwolonych klauzul umownych. Zdecydowana większość banków stosuje te same wzorce umowne praktycznie względem wszystkich swoich klientów. Skoro więc tak było i w tym przypadku, to być może również należy Ci się odszkodowanie. 

Rafał Rodzeń


Partnerzy