Pozew zbiorowy – kazus Link4

data publikacji: 21.01.2013

Niedawno na nowo można było usłyszeć o sytuacji związanej ze zbiorowym dochodzeniem roszczeń wobec firmy Link4. Poszkodowanymi w tej sytuacji mają być agenci ubezpieczeniowi, którzy stoją na stanowisku, że reklamy emitowane za sprawą Link4 przedstawiały ich w sposób poniżający i prześmiewczy. Z ich strony można usłyszeć głosy, że reklamy zawierały w sobie element skandalicznie wpływający na wizerunek agenta ubezpieczeń i naraziło ich to na straty zarówno materialne, jak i w niedającej się do końca przełożyć na pieniądze, sferze niematerialnej.

Sprawa, z pewnością głośna i bezprecedensowa, nie jest jeszcze zakończona i wiele można będzie o niej usłyszeć w przyszłości. Już teraz warto jednak wyciągnąć wnioski z sytuacji składania pozwu zbiorowego przez agentów wobec Link4.

Po pierwsze, "casus" Link4 uczy nas, że pozew zbiorowy może stać się doskonałym narzędziem do obrony wartości, które, bez użycia tego środka, nie mogłyby być dobrze chronione. W całej sprawie Link4-agenci ubezpieczeniowi chodzi nie tylko o ewentualne wymierne straty finansowe po stronie tych drugich, ale również, a być może – przede wszystkim, o poszanowanie agenta jako profesjonalisty, jako zawodu. Okazuje się, że, wykorzystując instytucję pozwu zbiorowego, ludzie jednej profesji mogą skutecznie zwracać uwagę na pokrzywdzenie danej grupy zawodowej. I mniejsza o to, jaki dokładnie będzie akurat w tej sprawie wyrok sądu. Liczy się przede wszystkim to, że w świadomości społeczeństwa rośnie znaczenie pozwu zbiorowego jako narzędzia do domagania się szacunku nie tylko wobec danej jednostki, ale wobec całych grup społecznych. Takie  przeświadczenie należy ocenić jednoznacznie pozytywnie i z pewnością wpłynie ona na upowszechnienie się pozwów zbiorowych.

Po drugie, sprawy i roszczenia dochodzone za pomocą pozwów zbiorowych mogą silniej przebijać się do mediów i efektywniej kształtować opinię społeczną w zakresie wrażliwych tematów. Ot, chociażby, weźmy przykład ze sprawy Link4-agenci. Poza całą otoczką prawną i merytorycznym sporem o przekaz zawarty w reklamach, do szerokiej masy odbiorców przebija się przekaz o konieczności poszanowania drugiego człowieka i zawodu przez niego wykonywanego. Sprawy dochodzone za pomocą roszczeń zbiorowych są często z natury medialne i ułatwiają solidaryzowanie się ludzi w potrzebie. To kolejna, cenna cecha pozwów zbiorowych, których pojedyncze sprawy sądowe są przeważnie pozbawione.

No i w końcu trzecia rzecz, która jasno przebija się z przypadku Link4 – kwestia kaucji powoda na zabezpieczenie roszczeń w postępowaniu zbiorowym. Teraz będzie ciut bardziej "prawniczo". Z sytuacji sporu pomiezy agentami a Link4 można się dowiedzieć, sama sprawa toczy się już od dłuższego czasu. Nie mogła się jednak ostatecznie zakończyć jasnym werdyktem, ponieważ odbycie zasadniczej rozprawy uniemożliwiał obowiązek agentów do złożenia kaucji zabezpieczającej koszty procesu. Sama wartość kaucji była naprawdę ogromna i znacząco przekraczała milion złotych. Dopiero niedawno została ona w tej sumie zniesiona i umożliwiło to w praktyce dalsze działanie w tej sprawie przez agentów.

Przypadek Link4 jest zatem świetną okazją, aby przyjrzeć się instytucji kaucji powoda na zabezpieczenie roszczeń, która jest bezpośrednio uregulowana w przedstawianej już przeze mnie ustawie o dochodzeniu roszczeń zbiorowych.

Art. 8 ust. 1 tej ustawy stanowi, że sąd ma możliwość do zobowiązania powoda do złożenia kaucji na zabezpieczenie kosztów procesu. Jak wynika z przepisu ustawowego, sąd zobowiązuje powoda na wyraźne żądanie pozwanego. To przecież w jego interesie jest, aby ewentualny proces był należycie zabezpieczony przed tzw. pieniactwem. Pozwany jest jednak ograniczony czasem do zgłoszenia żądania ustanowienia kaucji – musi to zrobić najpóźniej do czasu podjęcia pierwszej czynności procesowej w sprawie dochodzonego roszczenia zbiorowego. Żądanie ustanowienia kaucji należy rozumieć w ten sposób, że pozwany ma zgłosić sądowi zasadność zobowiązania powoda do jej złożenia, ale już o samej wysokości nie decyduje pozwany, lecz sąd. Ustawodawca wyraźnie wskazuje, że to sąd określa zarówno wysokość kaucji, jak i termin do jej wniesienia.

Jaka ma być ta kaucja? Wysoka? Niska? Najlepiej powiedzieć: odpowiednia. Odpowiednia w stosunku do prawdopodobnej sumy kosztów, którą poniesienie w postępowaniu pozwanu. Mówiąc prosto, w "dużej" sprawie, kaucja musi być ustanowiona na odpowiednio wysokim poziomie. Stąd też nie dziwi fakt, że w omawianej sprawie Link4, początkowa kaucja była tak wysoka. W końcu koszty, z jakimi może liczyć się firma Link4 w wyniku przegrania procesu lub nawet zawarcia stosownej ugody, będzie zapewne opiewała na wiele milionów złotych, co jest swoistą specyfiką głośnych spraw o naruszenie dóbr wielu osób przez określoną korporację.

Podsumowując, wypada stwierdzić, że warto interesować się sprawami z zakresu dochodzenia roszczeń grupowych przez określone grupy zawodowe. Z przypadku Link4 można się bardzo dużo dowiedzieć i wyciągnąć kilka istotnych wniosków. Historia ta może uczyć nas nie tylko o ogólnej specyfice postępowania grupowego, ale i być dobrym przykładem na zanalizowanie poszczególnych instytucji i mechanizmów prawnych funkcjonujących w praktyce, jak chociażby wspomnianej kaucji na zabezpieczenie roszczeń.

 

 

Łukasz Kasza


Partnerzy