Pozew zbiorowy – sprawa katastrofy MTK

data publikacji: 30.01.2013

 

Mamy końcówkę stycznia. To w tym czasie siedem lat temu miała miejsce bezprecedensowa w historii naszego kraju tragedia. 28 stycznia 2006 roku zawalił się dach hali Międzynarodowych Tragów Katowickich, w wyniku czego 65 osób zginęło, a blisko trzy razy tyle zostało rannych.

Obecnie niektórzy z rodzin ofiar tragedii w hali targowej składają pozew zbiorowy, w którym domagają się uznania, że stroną odpowiedzialną materialnie za świadczenia w zakresie odszkodowania jest Skarb Państwa. Jest to bardzo istotne z punktu widzenia budowy postępowania zbiorowego, które – jak może się okazać na podstawie tego kazusu – będzie się nadawało nie tylko do orzeczenia określonej wysokości odszkodowania, ale również ustalenia osoby zobowiązanej do jego świadczenia. Z pragmatycznego punktu widzenia nietrudno też zauważyć, że uznanie jako zobowiązanego do świadczenia odszkodowawczego Skarbu Państwa daje bliskim ofiar największą gwarancję, że krzywda, jaką poniosły ich rodziny, będzie choć w materialnym zakresie naprawiona. W obliczu katastrofy w tej skali trudno bowiem o prawdziwe „naprawienie” krzywd, jakie ponieśli ludzie.

W jednym z niedawnych artykułów zwracałem uwagę na budowę postępowania w sprawie roszczeń zbiorowych. Wskazywałem na to, że niejako pierwszą fazą poprzedzającą właściwe, merytoryczne rozpatrzenie pozwu w sprawie grupowej jest ustalenie przez sąd, czy złożenie pozwu w sprawie grupowej jest dopuszczalne. Właśnie przed tym pierwszym etapem stanie wkrótce pozew rodzin ofiar tragedii. Pamiętajmy przy okazji, że ustawodawca zdecydował się powierzyć decydowanie o kwestii prowadzenia postępowanie grupowego sądowi. Mimo to sąd nie posiada w tym zakresie szerokiego wolnego uznania i jest zobowiązany badać, czy zostały spełnione przesłanki dopuszczalności drogi dochodzenia roszczeń w postępowaniu grupowym, wyrażone w art. 1 ustawy z 17 grudnia 2009 roku.  Ważne jest również, że w przypadku, kiedy sąd pozytywnie orzeknie o możliwości prowadzenia postępowania grupowego w tej sprawie, będą się mogły przyłączyć do niej kolejni bliscy osób, którzy utracili życie w wyniku katastrofy.

Niezależnie od dążeń do wygrania w procesie grupowym, wiele z osób poszkodowanych w wypadku zawalenia się hali dochodzili przed sądem roszczeń indywidualnych. W tym przypadku, choć faktycznie orzeczenia zasądzające stosowne odszkodowania zapadały, to jednak również nie było do końca jasne, do kogo tak naprawdę powinno się mieć roszczenie o naprawienie szkody w rozumieniu Kodeksu cywilnego. Jest szansa, że proces w postępowaniu grupowym, który dzisiaj chcę przybliżyć, wyjaśni tą kwestię. Spółka MTK, do której również kierowano żądania, nie była właścicielem terenu hali, co może nasuwać uzasadnione przypuszczenia, że to jednak Skarb Państwa (posiadacz samoistny działki) powinien być podmiotem obciążonym obowiązkiem odszkodowawczym.

Warto na koniec przypomnieć, że jednym z podstawowych założeń, leżących u podwalin konstrukcji polskiego systemu dochodzenia roszczeń w postępowaniu grupowym jest włączenie do zakresu możliwego dochodzenia przez powoda również świadczeń z tytułu deliktu, a więc: czynu niedozwolonego. To teoretyczne rozważanie nabiera szczególnego znaczenia w konfrontacji z rzeczywistością, kiedy to w wyniku tak wielkiego nieszczęścia jak przypominane zawalenie się hali targowej, śmierć ponosi wiele osób, blisko 200 zostaje rannych, a cierpi w zasadzie całe społeczeństwo. Ustawodawca wyraźnie opowiedział się za rozwiązaniem, umożliwiającym powodom działającym w grupie dochodzenia należności z tytułu czynu niedozwolonego. Art. 1 ust. 2 ustawy o dochodzeniu roszczeń w postępowaniu grupowym wymienia, wśród spraw, w jakich ustawa ta ma zastosowanie, właśnie sprawy o roszczenia z tytułu czynów niedozwolonych.

Przedstawiciele nauki już od dawna podnosili, że włączenie roszczeń z tytułu deliktów do systemu powództw zbiorowych może doprowadzić do praktycznych problemów związanych z obowiązkiem ujednolicenia żądanych roszczeń. W sytuacji wystąpienia deliktu nietrudno bowiem o przypadek, w którym różne osoby w różnym stopniu zostaną pokrzywdzone i w odmienny sposób zostaną naruszone ich dobra (poza dobrami osobistymi, które na podstawie jasnego wyłączenia ustawowego należy traktować jako wyłączone z zakresu przedmiotowego ustawy). Jak to wszystko wyważyć w jednym, grupowym postępowaniu? Jaką przyjąć metodę ujednolicenia sytuacji w grupie składającej się na stronę powodową? Jak dojść do sprawiedliwego rozstrzygnięcia? Być może na kilka z tych pytań będziemy umieli odpowiedzieć na przykładzie kazusu katastrofy – zawalenia się dachu katowickiej hali targowej.


Partnerzy