(Nie)legalne książki w sieci – czyli pozew grupowy przeciwko Chomikuj.pl

data publikacji: 09.09.2016

(Nie)legalne książki w sieci – czyli pozew grupowy przeciwko Chomikuj.pl

Darmowe ściąganie plików z internetu, w szczególności książek, utworów muzycznych, czy filmów, nie zawsze oznacza nielegalne działanie. Można bowiem robić to w zgodzie z literą prawa – pod warunkiem, że raz ściągnięty i użyty plik jest przeznaczony na własny użytek, a następnie zostanie wykasowany z komputera, telefonu czy tabletu. Oczywiście nie wolno także handlować tego typu plikami i osiągać z tego tytułu korzyści majątkowych. Niestety nie każdy pamięta o tych warunkach i stąd mamy do czynienia z piractwem internetowym. Skutkiem tego był właśnie pozew zbiorowy przeciwko znanemu w Polsce serwisowi Chomikuj.pl

Przegrana - wygrana

Tak naprawdę roszczenia grupowe przeciwko popularnemu Chomikowi pojawiły się w listopadzie 2012 r., choć najważniejsze rozstrzygnięcia w tej sprawie zapadły dopiero rok temu. W tym czasie 15 wydawnictw reprezentowanych przez Wolters Kluwer domagało się od cypryjskiej spółki FS File Solutions ltd, administratora serwisu Chomikuj.pl, zakazania wymiany plików, która powoduje lub prowadzi do naruszenia majątkowych praw autorskich członków grupy do stworzonych przez nich utworów literackich. Skarżący chcieli również, aby po uzyskaniu wiarygodnej wiadomości, że utwór jest bezprawnie rozpowszechniany, portal zablokował do niego dostęp. Roszczenie zbiorowe opierało się na naruszeniu praw autorskich i pokrewnych do książek tradycyjnych i e-booków. Wydawcy podkreślali, iż raz zakupiona pozycja (szczególnie specjalistyczna – przeznaczona dla ograniczonej liczby odbiorców, takich jak ekonomiści czy prawnicy) bardzo często jest skanowana, a następnie udostępniana za darmo na Chomikuj.pl, skąd ściągnąć ją może w zasadzie każdy. Powoduje to oczywiście ogromne straty poszczególnych wydawnictw.

 

Tak naprawdę powodowie nie mieli szczęścia w dwóch pierwszych instancjach –przegrali bowiem całą sprawę. Sąd I jak i II instancji przyjął wówczas argumentację Chomikuj.pl – pozwany kwestionował bowiem dopuszczalność rozpatrzenia sprawy jako pozwu zbiorowego. Głównym argumentem był fakt, iż wydawcy przystępujący na kolejnych etapach postępowania do skarżącej grupy, w swoich oświadczeniach powinni wskazywać swoje żądania, przedstawiać dowody i okoliczności pozwu. Tego jednak nie uczynili. Chomikuj.pl wygrał więc sprawę, przynajmniej do czasu.

Sąd Najwyższy i precedensowy wyrok

Pomimo przegranej, wydawnictwa zdecydowały się jednak na dalszą walkę – sprawa za pośrednictwem skargi kasacyjnej trafiła przed oblicze Sądu Najwyższego. Uznał on, że pozew grupowy był jednak w tym przypadku dopuszczalny, zaś orzeczenie Sądu Apelacyjnego było błędne – nakazał tym samym ponowne rozpatrzenie roszczenia zbiorowego. W uzasadnieniu swojego stanowiska SN wskazał, że „W naszej ocenie stanowisko Sądu Apelacyjnego było nadmiernie formalistyczne, bo straciło z widzenia cel ustawy (o dochodzeniu roszczeń w postępowaniu grupowym), jakim jest ułatwienie dochodzenia tego rodzaju roszczeń, które są dopuszczalne w postępowaniu grupowym”.

 

Kontratak i przegrana

Co ciekawe, w odpowiedzi na złożony wówczas pozew zbiorowy, administrator Chomikuj.pl pozwał Polską Izbę Książki za to, że ta na swojej oficjalnej stronie internetowej podała, że portal dopuszcza się pirackich praktyk. Pozew ten został jednak prawomocnie odrzucony. Sąd orzekł bowiem, że nie ma wątpliwości co do nielegalnych kopii utworów na Chomikuj.pl, do których udostępniania strona zachęca i pobiera za to opłaty.

 

Zaczynamy wszystko od nowa …

Pomimo bardzo ważnego w całej sprawie wyroku Sądu Najwyższego, sprawa nie została jednak zakończona i nie zanosi się na jej szybkie rozstrzygnięcie. SN przekazał zażalenie strony pozwanej do ponownego rozparzenia w Sądzie Apelacyjnym, ponieważ pojawiają się w nim także inne zarzuty, którymi SA się nie zajął, skupiając się jedynie na wątku oświadczeń. W praktyce wyrok SN oznacza, iż wydawnictwa występujące z roszczeniem zbiorowym mają pełne prawo do uczestnictwa w postępowaniu grupowym, wbrew temu co twierdził Chomikuj.pl. Z drugiej jednak strony, Sąd Apelacyjny podczas ponownego rozpatrywania sprawy musi uwzględnić teraz zupełnie inne stanowisko, niż te które sam przyjął na samym początku (jeszcze przed wyrokiem SN). Spowoduje to odsunięcie rozstrzygnięcia w czasie, a pamiętajmy że pozew został złożony w 2012 r. Czy jest szansa na ostateczny wyrok jeszcze w 2016 r.? Niestety bardzo mała. Wydaje się jednak, że wygrana wydawnictw jest teraz znacznie bardziej realna, niż trzecia z rzędu wygrana popularnego Chomika.

 

---

Rafał Rodzeń


Partnerzy